witaj na stronie o kosmetykach samochodowych.
   
 

.:witaj:.

Opinie o kosmetykach do usuwania rys:

Witam. Jak w temacie, jakie mam zastosować kosmetyki aby usunąć niewielie rysy na lakierze spowodowane chyba jakimiś auto-myjkami samochodowymi (są to rysy w kształce kółek). "TEMPO" może i wygładza powierzchnie ale rysuje, nie chce tego stosować. Słyszałem też o T-CUT Scratch Remover czy ktoś to stosował? Ciężko to chyba dostać... Jest jeszcze na allegro mleczko ścierne scratch out. Które kosmetyki są najlepsze, czy ktoś dokonywał takiego zabiegu? Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam
Michau napisał(a):
> Słyszałem też o T-CUT Scratch Remover czy ktoś to > stosował? Ciężko to chyba dostać... Jest jeszcze na allegro mleczko ścierne > scratch out. Które kosmetyki są najlepsze, czy ktoś dokonywał takiego > zabiegu?
W sobotę robiłem tym cały samochód i teraz tak: Małe rysy usuwa bardzo dobrze. Samochód wygląda świetnie odzyskał "blask" ale jeśli rysa jest głęboka to porażka nic nie da - ale ogólnie polecam dostałem to w NOMI ;) była też sławna pasta tempo ale cóż wypróbowałem tą i jestem zadowolony ! Zapomniałem dodać Pasta firmy K2 Ultra Cat cena 5 zł 50 gr :)
> "TEMPO" może i wygładza powierzchnie ale rysuje ROTFL
z czego Ha? Miałem taki lakier, że jak go dotknąłem to czuć było nierówności, jakieś grudki! Na małej części lakieru zastosowałem tempo, wykładziło ładnie, tak, że jak dotknąłem to sam nie mogłem uwierzyć, jak przysłowiowa "dupcia niemowlaka", ale jak patrzysz pod światło, to widzisz okrągłe rysy, więc przestań sie wydurniać dzieciaku!
>I z czego Ha? Miałem taki lakier, że jak go dotknąłem to czuć było > nierówności, jakieś grudki! Na małej części lakieru zastosowałem tempo, > wykładziło ładnie, tak, że jak dotknąłem to sam nie mogłem uwierzyć, jak > przysłowiowa "dupcia niemowlaka", ale jak patrzysz pod światło, to widzisz > okrągłe rysy, więc przestań sie wydurniać dzieciaku! to samo zaobserwowalem na lakierze w moim poprzednim aucie (cinquecento-nie metalik) Tempo zwyczajnie usuwa miekki lakier i to dosc szybko. Radze sprobowac jakiegos t-cut original, albo t-cut color, a potem regularnie wosk (np castrol)
Wywoskowałem go już T-CUT color fast i lśni, ale ryski są i w tym celu tesh są odpowiednie kosmetyki serii T-CUT. Kupie jednak mleczko scratch out, może coś da... Pozdrawiam.
Ludzie zacznijcie używać profesjonalnych kosmetyków samochodowych to nie będziecie mieli takich problemów.
Jezeli rysa jest gleboka, ale nie do podkladu, to mozna ta usterke naprawic odpowiednimi preparatami. Np. EFFACE RAYURES Abel Auto. Gdzie kupic? Moge podac na priva, zeby nie wyszlo ze spamuje.
Nie będę z tobą polemizował na ten temat. Mnie w produkcie zawsze interesuje wyłącznie jego skuteczność i opinie innych użytkowników, profesjonalne testy produktów. Też mam złe zdanie o produktach z telemarketu. Ja Ci nie każę niczego kupować. Tylko wskazuję jakie według mnie produkty mogą być dobre. Bo z nich korzystałem i się nie zawiodłem i słyszałem o nich bardzo wiele pozytywnych opinii. Wyrażam po prostu swoje zdanie. To co polecasz te T-CUT-y Carplana są do banii. W Anglii Carplan jest na najniższej półce jeśli chodzi o kosmetyki samochodowe. T-CUT działa do kolejnego mycia. Jedna wielka ściema. A może ty masz jakieś związki z tym Carplanem i dlatego tak piszesz? Co robi tak na prawdę T-CUT? Za pomocą pigmentu tuszuje uszkodzenia lakieru. Czyli nie regeneruje go, nie usuwa zmatowiałej warstewki. Niby po co się posiłkuje pigmentami?
Pasta TEMPO? Dlaczego tego nikt profesjonalnie nie używa do renowacji i polerowania lakieru? Zastanawiałeś się skąd się bierze taka niska cena pasty TEMPO? Co tam może być? A dlaczego inne kosmetyki sa takie drogie? Powiem Ci: bo komponenty użyte do ich produkcji są drogie. Głównie dlatego.
To tyle co miałem do powiedzenia.
> Też mam złe zdanie o produktach z telemarketu. Ja Ci nie każę > niczego kupować. Tylko wskazuję jakie według mnie produkty mogą > być dobre. Bo z nich korzystałem i się nie zawiodłem i słyszałem > o nich bardzo wiele pozytywnych opinii. > Wyrażam po prostu swoje zdanie. tylko moglbys dodac [spam], bo jak zwykle reklamujesz sklep > To co polecasz te T-CUT-y Carplana są do banii. W Anglii Carplan jest > na najniższej półce jeśli chodzi o kosmetyki samochodowe. T-CUT > działa do kolejnego mycia. a skad o tym wiesz. ostatnio pisales ze nie sprawdziles osobiscie tego dzialania > Jedna wielka ściema. A może ty masz > jakieś związki z tym Carplanem i dlatego tak piszesz? Co robi tak na > prawdę T-CUT? Za pomocą pigmentu tuszuje uszkodzenia lakieru. Czyli > nie regeneruje go, nie usuwa zmatowiałej warstewki. Niby po co się > posiłkuje pigmentami? owszem, te koloryzujace posilkuja sie pigmentami, dlatego efekt nie jest trwaly, ale tez nie usuwaja lakieru, co w przypadku np kilkuletnich fiatow jest zbawienne, gdyz lakier na nich jest miekki i latwo go uszkodzic srodkami sciernymi. Do renowacji (usuniecia starej powloki) t-cut ma inne srodki - efekt i czas ich dzialania jest oczywiscie zupelnie inny, bo i w innym celu sie je stosuje i w innych okolicznosciach. Trwalosc powloki z pigmentem mozna przedluzyc jakimkolwiek delikatnym woskiem - ja stosowalem i stosuje Castrol Nie polecam wcale wszystkim t-cuta, gdyz sam juz go nie stosuje, jedynie zasugerowalem go jako rozwiazanie dla konkretnej sytuacji, w ktorej kiedys tez sie znalazlem. Ty podajesz co przeczytales na stronie sklepu, ewentualnie co sam tam napisales. > Pasta TEMPO? Dlaczego tego nikt profesjonalnie nie używa do renowacji
> i polerowania lakieru? Zastanawiałeś się skąd się bierze taka > niska cena pasty TEMPO? Co tam może być?
A czy ja polecalem paste Tempo??
> A dlaczego inne kosmetyki sa > takie drogie? Powiem Ci: bo komponenty użyte do ich produkcji są > drogie. Głównie dlatego.
Ooo! A ja sadzilem ze to kwestia reklamy, marketingu, itd. Nie wiedzialem ze te nanotechnologie kosmiczne, superhiperpolimery sa tak drogie. No ale kosmiczne laboratoria w ktorych powstaly oczywiscie w pewnym stopniu to tlumacza.
> Ty podajesz co przeczytales na stronie sklepu, ewentualnie co sam tam napisales. Ech ta podejrzliwosc. Podalem linki bo akurat te produkty znam i wiem, ze sie sprawdzaja. Troche zajmowalem sie profesjonalnie tym tematem. A tak na marginesie, czy wiesz co jest w wiekszosci w tanich kosmetykach samochodowych? I sprawdza sie, w zastosowaniu i do zderzaków, lakieru, kokpitu? Silikon. Kosmetyk z zawartoscia silikonu bardzo ladnie dziala, wszystko sie blyszczy, niestety bardzo szybko wyparowuje odbarwiajac powierchnie, a tym samym ja degradujac. Wiele drozszych preparatów ma napisane na opakowaniu, ze jest bezsilikonowy albo wolny od silikonu. > Nie wiedzialem ze te nanotechnologie kosmiczne, superhiperpolimery sa tak drogie. Co do polimerów nie wiem jak jest. I raczej nie sa drogie. Moge sie wypowiedziec natomiast na temat nanotechnologii. Komponent potrzebny do produkcji kosmetyków nanotechnologicznych jest niestety bardzo drogi. Stad i cena koncowa jest wysoka. Moge podac kontakt do czlowieka, który bezposrednio bierze udzial przy produkcji takich preparatów, ale to tylko na priv-a.
Michau wrote: > Witam. Jak w temacie, jakie mam zastosować kosmetyki aby usunąć niewielie > rysy na lakierze spowodowane chyba jakimiś auto-myjkami samochodowymi (są to > rysy w kształce kółek). "TEMPO" może i wygładza powierzchnie ale rysuje, nie > chce tego stosować. Słyszałem też o T-CUT Scratch Remover czy ktoś to > stosował? Ciężko to chyba dostać... Jest jeszcze na allegro mleczko ścierne > scratch out. Które kosmetyki są najlepsze, czy ktoś dokonywał takiego > zabiegu? Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam Rysy na lakierze to tak jak zmarszczki na twarzy u starej baby. Zadne kosmetyki tego nie usuwaja pomimo zapewnien komercyjnych reklam. Pomaga jedynie tzw. "face-lift". Wizyta u fachowego lakiernika i doprowadzi ci wyglad pojazdu na cacko. Nie koniecznie musi byc malowany, ale nie wszystkie dostepne w handlu "kosmetyki" sa pelno-wartosciowe, a porady z netu to niby tak jak soltys Kierdziolek leczyl swoja kobyle.






Prosba o rade - chce "wypastować" moja 2.5-letnia Asterke (granat, nie metallic). Czy mozecie poradzic jakiej pasty/wosku szukac? Koloryzujacej, czy nie? Producent? Gdzie mozna kupic? Choć dotychczas Asterka byla moze ze 2 razy myta na myjni automatycznej, to jednak pokrywa sie powoli drobnymi zarysowaniami (gałęzie, parking). Czy sa pasty, ktorymi moglbym sam te drobne rysy zamaskowac/uzupelnic? Nie sa to slady - na szczescie - od gwozdzi czy t.p zabawek, ale jednak sa. Czy jest na nie "domowy" sposob? Pozdrawiam, M
Najlepiej je polubić zanim dbałosć o idealny połysk bez zarysowań przejmie nad Tobą kontrolę :-)))) Bedziesz je spotykał coraz częściej...
do usunięcia niewielkich rys można użyć (z wyczuciem ) jakieś pasty lekko ściernej (małą tubke mozna kupić już za około 5-6zł), przy okazji można usunąć nią odpryski asfaltu itp, a potem cały samochód nawoskować. tylko czeba to zrobić w miare dokładnie żeby potem nie było widac jakiś smug.
Do takiego auta polecam Ci jakis zwykly wosk - albo regenerujacy T-Cut 40 zl. Pasta scierna jest trudna w stosowaniu.
Nie myj na automatycznej (chyba ze auto bardzo stare i lakieru ci nie szkoda). Jak nie metalik to moze byc koloryzujaca ale nie musi.
Kupujesz 3 rzeczy - pasta polerska "Tempo" - ok. 7 zł, wosk Castrol w puszce - ok. 40 zł i Turtle Wax Gloss Guard (zielona buteleczka) - ok. 20 zł. Nakładasz w takiej kolejności jak kupowałeś - najpierw ryski delikatnie pastą, potem woskiem ( zniweluje wszystkie pomniejsze rysy ), na koniec Gloss Guardem - pięknie nabłyszczy karoserię.
Polecam pastę polerską niskoscierną. Lakiernicy nazywają to G3. Jest to w zoltym opakowaniu z brązową naklejką kupilem to za 21 zl.. Polowa wystarczyla na doprowadzenie mojej, bylej juz, bialej Bravy do takiego stanu, ze auto wygladalo jak nowe. Po wypastowaniu, wytarlem cale auto suchą szmatą. Wczesniej bialy kolor auta byl ze wzgledu na wiek trochę "zoltawy", po zabiegu byla to biel jak w reklamach proszku do prania.





Jakie proponujecie kosmetyki na poprawienie koloru (bordowy) Odświerzenie lakieru i zabezpieczenie go przed czynnikami zewnętrznymi
najpopularniejsza jest chyba pasta TEMPO
politura do strego lakieru firmy WURTH,łatwa do nałożenia-nie trzeba intensywnie polerować,stosunkowo droga - ok 60zł za buteleczkę,która wystarcza na około 4 razy=2 lata ,bo wystarcza podobno 2razy do roku użyć, efekt utrzymuje się przez około 5 miesięcy,jesli ktoś jest zainteresowany to ulotka do poczytania: http://www.wurth.pl/katalog/modules/base/pk.php na stronie www.wurth.pl w katalogu i podrozdziale chemia/akcesoria samochodowe można znaleźć wiele ciekawych rzeczy np do czyszcenia alufelg itp. Sam nie stosowałem tej politury ale koleś pracującu w Wurcie poleca bardzo-sam testował na seicento i bardzo zadowolony.
dalej klikamy po lewej stronie + grupy,po rozwinięciu paska "chemia" i "akcesoria samochodowe"
nie akcesoria a "kosmetyki samochodowe", sory zamotany jestem bo jakaś fujara mi sie wydziera za uchem
no to ja jestem za T-CUT ktory mozesz kupic w Norauto i niektorych hipermarketach - calkiem ladnie czysci - trzeba uwazac, bo jednoczesnie koloruje na tyle dobrze, ze jeszcze mam z ubieglego roku niedotarte klameczki - ale lakier blysk i po roku (od sierpnia 2005 r.) dalej jak pada deszcz widac, ze jest nawoskowany samochod,
Dzięki panowie za podpowiedzi na pewno skorzystam.Pozdrawiam
Czytałem ostatnio o produktach Valvoline, hitem jest podobno NANOWAX, na mikroczasteczkach roznych srodkow konserwujacych, kupie na probe, zobaczymy co warte.
A ja uzywalem pasty (bardzo latwo sie sciera szmatka) firmy CARVALET (carvalet.pl). Mam od nich tez czernidelko.. i prawdopodobnie kupie teraz w tym roku pianke aktywna. Kosmetyki TANIE a naprawde wydajne i dobrej jakosci.





Witam, Mam serdeczna prosbe. Wskutek dobrodziejstwa przyblokowych parkingow dorobilem sie w swoim 4 letnim mietku pare ciekawych rys na dzwiach kierowcy i pasazera i jeszcze innych, Sa to nie mocne ale widoczne rysy, Jakie znacie najlepsze nie dzialajace destrukcyjnie na lakier ale ktore pozwola ze rysy chociaz troszke stana sie mniej widoczne,. Slyszalem o jakis pastach, kredkach, Ale jest cos co probowaliscie z najlepszymi efektami, Przy przyszlej sprzedazy nie chcialbym aby klient pomyslal ze reparowalem blache czy cos tam Dziekuje za pomoc
małe rysy -> pasta lekko ścierna, duże ryrsy -> ciężko coś zrobić. Kredki to lipa, lakier zaprawkowy też, zostają ślady. Pozostaje lakiernik
zależy od lakieru /jedno czy dwu warstwowy-metalik/i od głębokości rys.
z pastą to uważaj.. użyłem pasty polerskiej - chyba nazywała sie AutoMax - na tylnej klapie... i zrobiły się plamy które na słoncu było widać.. i nie dało się ich nijak usunąć.. no fakt faktem ze troszke zbyt długo polerowalem jedno miejsce... ale przez to pozniej bylo gorzej niz przez polerką..
Ja kiedyś, gdy praktycznie do podkładu maskę podrapał mi kot zapaćkałem rysy odpowiednią farbką w sztyfcie i wypolerowałem pastą lekkościerną Automax. W zasadzie prawie nie widać. JAK JA NIE CIERPIĘ KOTÓW
moze miałeś zapuszczony lakier i po prostu doczyściłeś go w tym miejscu , ja tarłem solidnie jedną rysę i nie mam najmniejszych problemów z kolorem
Witajcie! Miałem bliskie spotkanie z owczarkiem kaukazkim, niewiele mniejszym niż Matiz Pies z radości na widok mnie i mojej żony skoczył na autko i od góry do dołu przerył łapami I nie wiem co z tym zrobić. jest kawałek jakieś 3 cm do gołej blachy. A z lenistwa wywinąłem co lepszego. Jest nad Śniardwami półwysep szeroki Ostrów. Rozciąga się z niego przepiękny widok na jezioro. Okazało się, że można na ten pólwysep wjechac Matizem. Niestety po powrocie do domu czekał mnie widok zupełnie innego rodzaju. Próg od spodu otarty do żywego i lekko wgnieciony, bak obdarty (przy okazji okazało się że mam metalowy) Polecam spacery na Mazurach i nie chodowanie wielkich psów!!!! Pozdrawiam (alem się rozpisał ...)
Owczarki są kochane (jak wszystkie duże psiaki) Pozostaje zrobić delikatnie zaprawkę (koniec zapałki zaostrzony w igiełkę, delikatnie uzupełniasz ubytek, jak farba zaschnie przecierasz bardzo drobnym papierem ściernym - ale delikatnie, żeby więcej bałaganu nie zarobić, potem pastą polerską i woskiem i śladu nie będzie prawie ). Przy czym najpierw całosć pastą polerską spróbuj - większa część rysy zniknie A próg to tylko przelakierować - wyprostować ciężko (jeżeli profil zamknięty uszkodzony - bo jeżeli rant to nie ma problemu).





Mam kilka odprysków lakieru i rysek do podkładu. Wyprawka z malutkim pedzelkiem albo zapałką nie wchodzi w rachubę bo zostawiają i tak za dużą porcję lakieru. Czy ktoś z was próbowałjakimiś pastami polerskimi w kolorze lakieru, kredkami albo jeszcze jakimś innym "cudownym" środkiem. Odpryski rażą mnie po oczach dlatego chcę je jak najszybciej zlikwidować.
To koniecznie przywieź ją na spota...lub spisz nazwę. Bo muszę się w taką dobrą pastę zaopatrzyć
Bo zaprawki to się robi wykałaczką (aż do uzyskania menisku wypukłego), czeka aż wyschnie i spolerowuje Pzdr. Jery





co z nimi zrobić :>?? bez wizyty u kosztownego lakiernika:>?? czy te polerki i te inne skutkują??!! prosze o szybka odpowiedz bo to dla mnie bardzo wazne . . .
Jest rysa i jest rysa ... zalezy. Jezeli masz zdarty tylko klar .... to da sie to doprowadzic do dosc dobrego stanu. Jesli natomiast masz zdarty kolor lub wrecz podklad ... no to polerka tego nie zrobisz. Zrob dokladne ostra foty to Ci odpowiemy.
zarówno pasty lekkościerne jak i mechaniczna polerka przy ich użyciu usunie o to skutecznie ale tylko te drobe i delikatne zarysowania!!!! Jeśli masz głębesze takie ze już widać biała kreseczke to pasta nie pomoże. Pasta usunie zarysowania głównie na clarlaku, jeśli baza jest zarysowana to albo lakiernik albo zaprawki w koloże auta, czasami ładnie wychodzą, wszytsko zależy ok kształtu rysy i jej miejsca. Ja miałem długą ryse na załaamaniu karosrii i poprosu przeiągnąłem ja cieniutkim pędzelkiem w kolorze samochodu, nie ma śladu. Ale na gładkiej powierzchni ten numer by już nie przeszedł.
Oki to jedziemy z moimi rysami. Wygladają tragicznie, bo zdjęcia są z bardzo bliska robione, ok 4 cm. Te na fotkach to sa największe, oprócz tego jest jeszcze kilka drobnych dziurek. Obtarcie powstałe w wyniku wypięcia łańcuchów. Jak sobie z tym poradzić?
Tanio ? Zrob sobie akryl ... pomaluj akrylem pedzelkiem a potem spoleruj papierem najdrobniejszym jaki dostaniesz wodnym. A potem pastą polerską ... i bedzie akceptowalnie. Nie masz Metalica wiec jest ok Jak u mnie
Jak narazie mam namierzony lakier z motipa w sprayu. Bo sa 2 o moim numerze, jeśniejszy i ciemniejszy, ale jeśniejszy kiedyś kupiłem i był za jasny, więc to pewnie będzie ten ciemniejszy. No ale jak to zrobić żeby w miare nie było tego widac za bardzo? właśnie o to chodzi że to jest metalik!
ok, to może napieszę czym dysponuję, a wy powiedzcie mi co powinienem jeszcze dokupić. MAM: 1. szpachle zwłykła noval 2. szpachlę z żywicy nowal 3. brunox epoxy 4. lakier matelik o odpowiednim numerze (spray - motip) 5. lakier bezbarwny (spray - motip) 6. paste polerską 7. wiertarkę i i wkładkę do niej taką z gąbką do polerowania 8. pędzelki 9. papier ścierny 600 i 1200 Co mi się jeszcze przyda i w jakiej kolejnoście tego użyć?
ja u siebie zrobiłem tak: darcie wszystkiego razem ze rdza do blachy, potem brunox, szpachla papier 600, papier 1200 podkład, i ja dałem akryl a ty musisz baze metalica i klar
a ja powiem tak: 1. Papierem do gołej blachy bez śladów rdzy (nie ma wżerów, więc szpachla nie potrzebna) 2. ładnie wyczyścić z rys wodnym 3. podkład 4. matowanie wodnym 5. baza, klar A z racji, że to metalik to i tak będzie widać
powinieneś wybrać lakier o tonację / ale to bardzo trudno złapać/ jasniejszy od twojego na samochodzie ponieważ klarlak przyciemni juz położoną bazę metalica.
Z zaplecza, które posiadasz użyłbym papieru, podkładu no i oczywiście bazy i lakieru. Można to wykonać tak, że (prawie) nie będzie widać. Baz nie dobiera się ani ciemniejszych ani jaśniejszych. Muszą być po prostu odpowiednio dobrane. Zamiast męczyć się z Motipem (na bank kolor nie będzie pasował) udałbym się do mieszalni (najlepiej CSV/R-M) i nabiłbym to co dorobią w puszkę (spray). No i niestety ten bezbarwny, który posiadasz zawsze można zmyć rozcieńczalnikiem. Nic jednak nie zastąpi pistoletu.
O!!! No i to mi się podoba, wreszcie konkretne rady. Dzięki bardzo wszystkim. Ale mam jeszcze pytanie? Jaki podkład? bo ten brunox to się chyba nie nadaje I czy dawać te brunox wogóle, czy jak czyczyszcze do gołej blachy to go juz nie trzeba i wystarczy podkład? Wiem ze pistoletem było by najlepiej, na ale takimi środkami niestety nie dysponuję, a do lakiernika nie chce dawać, bo zaraz by malował cały element, a na to narazie mnie nie stać. Chce poprostu żeby to w miarę wyglądało i żeby nie rdzewiało przez jakis czas, a potem może się fundusze znają i pomyślę o lakierniku. Niestety nie mogę namieżyć mieszalni nigdzie w moich okolicach Jak takiego czegoś szukać?? Byłem w jednym z większejszych sklepów lakierniczyć w cze-wie ale tam zaraz mi się spytali o numer lakieru i zaczeli w katalogu szukać Woj111 no własnie lakier o danym numerze ale wersja jaśniejsza się nie sprawdził już malowałem nim. nie widac różnicy tylko dlatego że pomalowałem do załamania blachy. A tu nie wchodzi takie coś w grę, więc przydał by się lakierek idalny pod kolorek! Aha no i jeszcze jedno ważne pytanie, ile to wszystko musi schnąć i w jakich warunkah??
Podkład - dowolny. Byle nadawał się na metal. I raczej tylko jasny (biały lub szary). Jak będziesz pryskał bazą, to rób to od spodu (tak aby powstawała zawiewka ku górze) i bardzo cienko (żeby baza była prawie sucha). Odczekaj kilka minut aby wyschło, przetrzyj cały element suchą szmatką (czystą!) i na to lakier. Możesz to zrobić nawet na dworzu, ale nie w słońcu,deszczu i na wietrze. Po 2 dniach przepoleruj.
A hammerite, będzie dobry na podkład. Bo mógłbym wtedy kolor dobrać niebieski i większa pewności że nie będize widać? js45 - rozumiem że baza to jest ten mój kolor metalik?? a lakier ti bezbarwny?
Wszystko dobrze zrozumiałeś. Hammerite w ostateczności też może nadać się na podkład. Niestety długo schnie i ciężko się obrabia.










.:start:.
  created by:Art